Piotr Sławiński skończył ekonomię w Poznaniu i przez ostatni rok studiów wracał do jednego pytania: czy lepiej wejść do gotowej sieci, czy zbudować coś od zera.
Nie szukał gotowej odpowiedzi. Szukał właściwych kryteriów.
Wrzesień 2022: pierwsze rozmowy z franczyzodawcami
Piotr zaczął od targów franczyzowych. Wrócił z kilkunastoma folderami i jednym wnioskiem: każda sieć prezentuje swoje liczby w najlepszym możliwym świetle.
Zaczął więc rozmawiać bezpośrednio z osobami prowadzącymi punkty - nie z przedstawicielami handlowymi. To zmieniło jego obraz sytuacji.
Styczeń 2023: analiza kosztów wejścia
Porównał trzy sieci i dwa pomysły na własną działalność. Franczyza wymagała od 20 000 do 60 000 zł wkładu własnego. Własna firma w jego branży - podobnie, ale bez opłat licencyjnych i bez narzuconego dostawcy.
Kluczowe pytanie, które zadał sobie w tym momencie: czy marka sieci rzeczywiście przyciągnie klientów w moim mieście, czy płacę za coś, co lokalnie nie działa?
Marzec 2023: decyzja i jej logika
Piotr wybrał własną działalność. Nie dlatego, że franczyza była zła - ale dlatego, że w jego konkretnym przypadku rozpoznawalność sieci była niska w jego mieście, a ograniczenia umowne duże.
Gdyby mieszkał w większym mieście i miał dostęp do sieci z silną marką lokalną, decyzja mogłaby być inna.
Jego proces pokazuje jedno: wybór między franczyzą a własną firmą zależy od bardzo konkretnych zmiennych, nie od ogólnych przekonań o tym, co jest bezpieczniejsze.